3 metry nad niebem

Słowo

Słowo, takie małe i niewinne. Jego wypowiedzenie jest proste, jak pomyślenie o nim. Znaczy tak niewiele. Czasem jest wręcz nic nieznaczące. A jednak… Jednak czasem coś zmienia. Nieraz jest trudne do wypowiedzenia. Ma wiele znaczeń, może nawet oznaczać wszystko. Może ranić niczym nóż i sprawiać fizyczny ból. Jest powodem wielu chorób i może też być powodem wielu początków. Potrafi dać początek przyjaźni, miłości, nienawiści, utraty czy życia. Takie niewinne, a tak znaczące. Wypowiadamy je na co dzień i nie dostrzegamy wagi i znaczenia tego, co w pewnym sensie pozwala nam żyć oraz to życie budować. Zapominamy, że coś tak powszechnego może znaczyć tak wiele. Stało się dla nas codziennością, rutyną. Przyzwyczailiśmy się do niego, jednocześnie zaczynając twierdzić, że jest nic niewarte. Zaczęliśmy obchodzić się z nim obojętnie, raniąc przy tym innych, a także samych siebie. A to ono dało początek. Ono dało życie. Jest źródłem historii. Pozwala poznać nam przeszłość i czerpać z niej. Abyśmy nie zatracili się do końca, w tym szalejącym świecie. Abyśmy nie popełniali tych samych błędów. Żeby zahamować zło, które chce się rozprzestrzeniać. Żeby zapamiętać to, czego ludzki umysł nie jest w stanie ogarnąć. Świadczy o naszych uczuciach i zamiarach. Jest świadectwem i wiernym stróżem naszych tajemnic. Potrafi ukazać najpiękniejsze z uczuć tak, jak nic innego ukazać nie potrafi. Jest twórcą pieśni i ballad, śpiewanych w radości i smutku. Jest prośbą i wołaniem, gdy zatracamy się w samych sobie i po raz kolejny popełniamy wiele błędów, będących konsekwencją wielu tragedii. Jest przepowiednią tego co będzie, abyśmy nie popełnili błędu w przyszłości.

To Słowo w ustach Najwyższego dało początek światu. To Słowo stało się świadkiem niewyobrażalnej miłości, jaka spłynęła na nas z serca Ojca. To Słowo wypełniło się, gdy Jezus postanowił umrzeć za nas. To właśnie TO SŁOWO, przez wieki opowiadało historię przechodząc z ust do ust. Było świadkiem licznych cudów i uzdrowień. Lecz było też powodem grzechu i niechybnej zguby. To Słowo jest pieśnią pochwalną i błogosławieństwem danym od Taty. To Słowo wypowiedziane przez usta czworga Ewangelistów, zostało zapisane, aby świadczyć o jedynej i niepowtarzalnej historii, o największej z Miłości. To Słowo było posyłane, aby nieść pocieszenie, ale również, aby przestrzegać przed zgubieniem. To Słowo jest przepowiednią początku życia i końca świata. Żyje i będzie żyło wśród nas. Będzie wskazywać drogę, gdy ją zgubimy. Będzie ratować, gdy zaczniemy tonąć. Będzie pocieszeniem w smutku. Ono będzie. Zawsze. W Piśmie Świętym. W księdze, która od wieków jest niezmieniona, i która jest dla wielu z nas drogocenna, gdyż zawiera Słowo przez duże S.

Warto czytać Słowo Boże i zagłębiać się w nie. Każdego dnia. Pewnie zastanawiasz się dlaczego? Po co marnować swój czas na opowieści ludzi sprzed wielu tysięcy lat. Powiem Ci, dlaczego ja to robię. Każdego wieczoru, gdy siadam, aby czytać Pismo Święte, zagłębiam się w niezwykłą skarbnicę historii i poznaję mapę wędrówki ludzi przez wiele kontynentów. Poznaje ich zwyczaje, wierzenia i słabości. Mogę poznać ich zaangażowanie względem wiary oraz niezwykłą wytrwałość w wierności Bogu. Mogę poznać pieśni, które przez wieki wychwalały imię Najwyższego. A co najważniejsze, każdego dnia chce w tym wszystkim dostrzegać Jezusa. Jezusa oglądanego przez oczy wielu ludzi, którzy Mu zaufali i ujrzeli Jego miłość. Mogę porównać spojrzenia innych, aby wyciągnąć jedną i tę samą prawdę o człowieku, który poświęcił za mnie swoje życie, pomimo iż ja byłam dla Niego okrutna i się od Niego odwracałam. Mogę poznać miłość jaką zostałam obdarzona i wierność, która mnie nigdy nie opuści. Znajduję oparcie w trudnych chwilach i z każdym dniem odkrywam, że Słowa, które zostały tam zapisane, są skierowane wprost do mnie. Abym to ja nauczyła się kochać. To Słowo zostało mi dane, abym mogła Nim żyć. Jest jak list skierowany właśnie do mnie. Tak samo jak i do Ciebie. A gdy nie wiem co robić, po prostu chwytam za Słowo, w którym znajduję odpowiedź. To Słowo ma moc przemiany serca i życia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *