3 metry nad niebem

Obecność

Myślisz, że już upadłeś. Że życie jest do kitu. Nie da się już nic zrobić. Zostałeś tak bardzo zraniony, że już nie potrafisz zaufać. Płaczesz z nadzieją, że ktoś Cię usłyszy i powie, że wszystko będzie dobrze. Że wszystko się poukłada. Że z czasem będzie coraz mniej boleć. Że zapomnisz. Że ktoś Cię kocha. Że komuś na Tobie zależy. Że nie jesteś sam. Ale podświadomie wiesz, że to nieprawda. Wiesz, że będzie boleć. Że będziesz pamiętać. Że nikogo wokół nie ma. Że nikt nie przyjdzie Cię przytulić. Masz ochotę zapaść się pod ziemię i nigdy z niej nie wychodzić. Nie dostrzegasz, żadnego światła. Sam mrok. Nic poza pustką. A nawet nie chcesz widzieć więcej, bo najzwyczajniej w świecie boisz się tego co będzie.

Wiem o tym. Żyłam w takim strachu, w takiej pustce. Nie chciałam z tego wychodzić, nie chciałam nikomu o tym mówić, bo wiedziałam, że jeśli to zrobię to zaboli i będzie mnie to kosztowało więcej niż zgodziłam się dać. Lecz to jest błąd.

Widzisz zamknięcie bez drzwi. Widzisz ciemność bez światła. Widzisz świat bez żywej duszy. Widzisz emocje bez miłości.

Lecz nie przetrwasz tak długo. Nie dasz najzwyczajniej w świecie rady. To Cię przygniecie, bo dojdzie do Ciebie przerażająca świadomość, o bezsensowności istnienia. Co jest KŁAMSTWEM.

Żyjesz na tym świecie jako istota złożona z wielu komórek. Twoje ciało składa się z identycznych elementów, co otaczający Cię wszechświat. Ale różnica polega na tym, że Ty masz duszę. Co to oznacza? Że upadasz, gdy Ci coś nie wychodzi. Że płaczesz, gdy coś Cię boli. Że cierpisz, gdy nie ma przy Tobie kogoś innego. Że uciekasz, gdy zawinisz. Że wątpisz, gdy coś po raz kolejny się nie udaje. Że potrzebujesz innych, gdy Ty nie dajesz rady.

Ale też, że kochasz, gdy powinieneś nienawidzić. Że się poświęcasz, gdy ktoś na to nie zasługuje. Że dajesz siebie, gdy ktoś tego potrzebuje.

Twoja dusza jest bramą do raju i tworzy jego skrawek na ziemi, ale jest również przyczyną wielkiego bólu i upadku.

Więc jeśli upadłeś i nie widzisz nic, pomyśl, że nocą na niebie jest wiele gwiazd, które są otoczone przez kompletną ciemność. Nie dają takiego światła jak słońce, ale je widać. Dają nadzieję życia, które zatrzymuje się, gdy słońce zachodzi. Zdawałoby się, że nocą nie widać nic, ale one dają nadzieję nowego początku. W każdej ciemności jest małe światełko, tylko pozostaje kwestia czy chcesz je dojrzeć.

Nie jesteśmy w stanie żyć bez światła. Człowiek nawet wymyślił sobie lampy przy drodze po to, aby, gdy zapadnie mrok jechać bezpiecznie i się nie pozabijać.

Tak samo nie jesteśmy w stanie żyć w ciemności naszej duszy i samotności. Być może nie widzisz wyjścia, może światło dla ciebie zgasło, może sądzisz, że czas innych nie jest warty takiej „błahostki” jaką przeżywasz lub nie masz do kogo się zwrócić. To zwróć się do Tego, który Cię stworzył. Idź do Niego, spójrz i zobacz, że nie jesteś sam, że On daje miłość, troskę, bezpieczeństwo i uwalnia Cię od jakiejkolwiek ciemności. On nigdy nie zostawia Cię samego. Zawsze jest z Tobą. Nawet gdy myślisz, że od Niego uciekłeś i nie wiesz jak wrócić – On jest. I czeka na Ciebie, ZAWSZE. A Ty tylko zechciej na Niego spojrzeć, a ujrzysz to czego nie widziałeś nigdy wcześniej i otrzymasz siłę jakiej nigdy nie miałeś. Świat stanie się tylko drogą, a życie wieczną radością.

Dzisiaj w tym wszystkim Ci błogosławię i oddaję Najwyższemu. Oddaję Cię w ciemności jakiej jesteś, w tej całej samotności, abyś mógł zobaczyć prawdziwą miłość i obietnicę życia wiecznego.

Oddychaj i nie bój się, bo nigdy nie jesteś sam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *